czwartek, 9 stycznia 2014

51.

Nowy rook :3 Ostatnio pisałam w święta, dość dawno. Więc może zrobię tak:

Sylwester:
spędziłam go na złocieniu razem z Asią i Maćkiem. Może i było nas mało, ale nasza trójka wystarczała. Zależało nam żebyśmy się czuli dobrze w sylwka, więc nasza trójka i nikt poza tym nie był potrzebny. Dobrze się czujemy w swoim towarzystwie. Ja jak zwykle - czy trzy osoby, czy 987509375298, żałuje że był tam aparat i pare rzeczy które wyprawiałam były nagrane ;_; Ale to norma.




A poza sylwestrem.. od początku roku ćwiczę codziennie. Pierwszy raz w życiu mam motywację do ćwiczeń. Głównie ubolewam nad talią. Ważę w końcu tyle ile bym chciała, czyli te cholerne 53 kg, wszystko jest tak jak powinno, ale moja talia mnie przeraża. I tak muszę na coś narzekać i tak D: I poza tym, szkoła. Zaczyna się koniec semestru a pasowałoby dobrze wyjść. Chociaż na półrocze. 


 Najsłodsze zdjęcie ever <3 przyjaciółka z klasy z czapkomiłem na głowie i ja z miną "no, może się uśmiechnę". To zdjęcie już jest wszędzie. Na tapecie, tutaj, po prostu wszędzie.





Dobija mnie jak niektórzy potrafią być dwulicowi. Może to głupio wygląda, ale nie ma nic gorszego.
Nie twierdzę, że sama pod tym względem jestem idealna, ale są granice. 
Pewnie sobie teraz niektórzy pomyślą, że biedna dziewczynka nie ma się komu wyżalić, to się wyżali na blogu. I w dodatku nie powie o co chodzi. Nieważne kto by się zachowywał w taki sposób, 
czy ktoś mi bliski czy ktoś z kim kompletnie nie rozmawiam. I tak będę to tępić i nie popuszczę. 
Może to wredne, bo ktoś zawsze był dwulicowy i w pewnym momencie to jest jego główna cecha charakteru. Ale to do cholery można zmienić. Albo przynajmniej się starać o to. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz