piątek, 11 października 2013

46.

Kolejny tydzień z głowy. Bardzo dobry tydzień. Żadne złe oceny poza spodziewaną 1 z matematyki nie wpadły, wszystkie sprawdziany myślę, że napisałam w miarę dobrze. Do tego towarzystwo dziewczyn. Jej :3 I masę (następnych) pierdólek, które kupiłam. I dostałam.



Kadzidełka. Oszalałam na ich punkcie. Codziennie po przyjściu ze szkoły, zapalam jedno i tylko chodzę i wącham. Kupiłam je za 3,50 zł (jedna paczka) w Lokaah, akurat były na promocji. I to jest jedna z lepszych rzeczy, które kiedykolwiek skusiłam się kupić c: 

A dostałam od Ciułci (przyjaciółki z klasy) to:


Niby takie nic, bo tylko przypinka, ale się ucieszyłam, bo mi się bardzo spodobała. Baardzo.

W niedzielę mecz jak zwykle, mam nadzieję, że w tym tygodniu zdjęcia wyjdą o wiele lepsze. W zeszłym tygodniu pogoda była fatalna i zdjęcia wyszły jakie wyszły. 
I ostatnio (znowu) znalazłam nowy genialny zespół. Jeśli mam być szczera, zazwyczaj nie słucham takiej muzyki. Na początku grali Trip-Hop, potem stopniowo przechodzili w rock psychodeliczny. Zmiana ta zachodziła razem ze zmieniającymi się wokalistami. Było ich sporo. Jakaś kobieta, dwóch facetów.. aż sama zliczyć nie umiem. Tak czy siak, są bardzo nietypowi, ale właśnie to mnie urzekło.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz