wtorek, 11 czerwca 2013

38.

Pada, non stop. Od jakiegoś tygodnia. Albo i więcej, nie liczę już. Albo jest za ciepło i wszyscy się gotują, albo leje tak, że się do domu wrócić nie da. Tak jak dzisiaj. Wychodziłam z domu, cieplutko, ubrałam balerinki, na siebie tylko sweterek i idę. Wracam - burza, wróciłam cała przemoknięta, w dodatku jakiś facet obok mnie przejechał na przystanku i jeszcze bardziej ochlapał. Jak się nie rozchoruję, to naprawdę będzie cud. Jak na razie się grzeję pod kocem z kakao ;-;
A potem majca. Już zaczynają wystawiać powoli oceny i jeśli mam być szczera, jestem z siebie bardzo zadowolona. Nie będę miała nie wiadomo jak wysokiej średni ogólnej na koniec, ale wiem, że na więcej mnie nie stać i dałam z siebie wszystko. Od jakiegoś czasu cały czas dostaję dst, db i bdb. W porównaniu do moich ocen w pierwszym semestrze to zupełnie co innego. Dzisiaj nawet był sprawdzian z fizyki. I napisałam prawie wszystko. Znając mnie pewnie znowu narobiłam jakieś głupie błędy, ale zrobiłam prawie wszystko. Z fizyki. Ja. :<
I jak zwykle spam zdjęciami, a co.
http://instagram.com/yourlittlehalo

Wczorajsza nocka z fizyką. Coś w tym jest, że lepiej mi się uczy w nocy.

Znalazłam swój mundurek z gimnazjum :3

Bazgroły Strzesi z dzisiejszej matematyki. Tak, wtedy była właśnie burza.

Takie ładne okna miałam. (y)

Album NoName. Chcę już ich koncert ;_;


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz