niedziela, 26 maja 2013

37.

Dziś był mecz drużyny wujka. Nie powiem, trochę zdjęć zrobiłam. I przy okazji poznałam wiele nowych osób, pogadałam.. poobijałam. Tak, kilka razy oberwałam piłką. I przez jakieś pięć minut grałam przed meczem, aż się zmachałam. Po pięciu minutach! Mam genialną kondycję. Przy okazji załatwiłam sobie nową płytę NoName. Niedawno ją wydali. To bardzo ciekawy zespół, ale mało znany. Zasługują na o wiele większe uznanie. Kilka sukcesów już mają na koncie i życzę im o wiele więcej. 25 czerwca dają akustyczny koncert w Dworku Białoprądnickim, nie mogę tego opuścić <3

Słit focia musi być. Uwielbiam to wielkie lustro w pokoju wujka.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz