piątek, 17 maja 2013

34.

W końcu piątek. Ten tydzień to koszmar. Od razu po wolnym nawalili nam: poprawę z fizyki, odpowiedź z woku, sprawdzian z francuskiego, kartkówkę z matematyki. Poza tym nauka na bieżąco. Fizyki nie poprawiłam, nawet nie miałam, po co. W ten sam dzień miałam odpowiadać z woku. Cały dzień siedziałam przy nim i się opłaciło, dostałam 5. Sprawdzian z francuskiego na całe szczęście nam profesorka przełożyła. Kartkówkę z matematyki, łaaał. Czuję się geniuszę :3 Napisałam wszystko. I bardzo dobrze, bo z matematyki powinnam się postarać. Marzy mi się 5. O 6 nawet nie myślę. Ale może. Nie wiem.
Jakiś czas temu znowu zaczęłam się bawić zdjęciami z ostatniego spaceru z Asią. Baaardzo spodobały mi się dwa, tyle że dwa w różnych wersjach. Obie są tak genialne, że nie mogę się na żadną zdecydować.
A propos zdjęć. Gdy dam sobie na jakiś czas spokój od fotografii, zawsze musi być jakaś okazja żebym do niej wróciła. W przyszłą niedzielę, wujek mnie poprosił. Podczas meczu mam robić zdjęcia, które będą tak jakby wizytówką jego drużyny. A mało tego. Dzisiaj dowiedziałam się, że będę miała robić zdjęcia razem z Anią na Juwenaliach w IV. Asia mnie wkopała, ale to zawsze jakaś nowość.


Wiem, że mnie za to zatłuczesz, ale coś w tym zdjęciu jest <3



4 komentarze:

  1. To z kwiatami ma świetny klimat, zwłaszcza w BW.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dlatego nie mogę się zdecydować :)

      Usuń
  2. No i dobrze że Cię do tego wkopałam, bo robisz fajne zdjęcia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale nie każdemu muszą się spodobać ._.

      Usuń