niedziela, 31 marca 2013

32.

Wolne, a ja chora, dopadła mnie grypa. Znaczy, już się prawie wykurowałam, ale przez całe święta siedziałam w domu. Niby to dobrze, bo nic więcej bym w szkole nie opuściła poza tym poniedziałkiem, wtorkiem i środą, ale żeby przesiedzieć w domu całe święta, to chore ;_;
A święta, smaczne. Najpierw 785648582 kg czekolady (żebym w końcu przytyła), potem ciacha. Rzadko cokolwiek pieczę, ale teraz jestem strasznie z siebie dumna, bo całkiem sama zrobiłam trzy wielkie michy cynamonowych ciastek <3 I wyszły mi genialne, to nawet ja jestem w stanie przyznać, a się bałam że połamią wszystkim zęby. Chyba częściej będę zaglądać do kuchni.

Ślady po cukrze pudrze.

 Nowa torba ♥

Część z tony czekolady.

 Podczas robienia ciastek. 

2 komentarze:

  1. Oddać trochę moich kilogramów, bo ja przytyłam T.T

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a dajesz rade jeszcze chodzić czy już się czołgasz? o_o

      Usuń