piątek, 7 grudnia 2012

9.

Długo nie pisałam. Nie miałam zbyt dużo czasu na to. Ciągle: do szkoły, ze szkoły do lekcji i tak w kółko. Nie wiem czy akurat to jest powodem, ale jestem ciągle wszystkim zmęczona. Nie chce mi się nic robić, zamknę się w pokoju i bez kija nie podchodź. Nigdy jeszcze tak nie było, żebym czasu dla siebie nie miała.
Dodatkowo dobijają mnie moje oceny. Jasne, pociesza mnie dzisiejsza 3 z fizyki. U mnie to jest święto, nawet gdy dostaję jakąś trójkę, a z fizyki to już w ogóle. Ale z resztą jest źle, wręcz fatalnie. Są przedmioty z których jestem cholernie dumna, na przykład historia, angielski, z chemii mi nawet dobrze idzie. Plus oczywiście do tego przedmioty typu wf, edb, pp itd. Ale biologia, polski. Kto to widział, żebym ja na humanie takie oceny z polskiego miała ;_; Zresztą nie tylko ja. Większość klasy kuleje.
Cieszę się przynajmniej z tego, że mam taką świetną wychowawczynię. Żaden z nauczycieli nigdy nie odnosił się do mnie z takim szacunkiem.

Aha. Doszło do mnie, że umiem nieźle bajerować. Podobno, nasza biolożka dla innych jest bardzo okrutna. Dzisiaj - akurat gdy był sprawdzian z chemii a biologii nawet nie tknęłam, profesorka wzięła mnie do odpowiedzi. I naprawdę, jestem z Ciebie dumna. Najpierw zbajerowałam nauczyciela od wosu, a teraz ją.

Jutro wolontariat. Może to mnie chociaż trochę ożywi~

Poets Of The Fall - Sleep. Rewelacyjny utwór na takie wieczory jak te.



Wiecie co? Polubiłam zimę. Nigdy jej nie lubiłam, nie cierpiałam jej. Aż do wczorajszego wieczora. Co z tego, że przyszłam do domu cała w śniegu i przemoczona.

2 komentarze:

  1. Nie martw się, oceny da się poprawić. Nowa szkoła, nowi nauczyciele, trudne są początki.

    OdpowiedzUsuń
  2. również trochę zaniedbałam bloga. masakra z tymi lekcjami... :/
    ja zimy dalej nie lubię, jest zdecydowanie za zimna! ;p

    OdpowiedzUsuń