poniedziałek, 24 grudnia 2012

16.

Jak uroczo. Jestem chora. Chodzę poowijana szalami i obsmarowana maścią rozgrzewającą. Jak to mi nie pomoże, to sama nie wiem co będę mogła zrobić. Chcę się wykurować do sylwestra, nie chcę go przegapić. Najdziwniejsze jest to, że czuję się nawet dobrze, gorączki już prawie w ogóle nie mam, gardło też mi przeszło, ale głos skrzypi mi jak drzwi od piwnicy i mnie kaszle. Wielu osobom już o tym mówiłam, ale nie rozumiem swojego organizmu~
Poza tym.. poubierałam choinki, pomagałam mamie w kuchni, zaraz też jeszcze będę. Wczoraj w nocy bardzo miło mi się rozmawiało, oby tak częściej.
Pouczyłam się polskiego i historii, jeszcze została mi biologia i fizyka. Z biologią będzie ciężko..
A tak w ogóle - wesołych świąt! <3



2 komentarze: