środa, 12 grudnia 2012

12.

-7 stopni? Mi tu czuć na -20. Myślałam, że zamarznę dzisiaj. I tak ubrałam się cieplej niż zwykle, więc byłam pewna że będzie okej. A tak się trzęsłam na przystanku, że wszyscy się na mnie patrzyli o_o

Dzisiejsze ocenki, średnie. Popadam ze skrajności w skrajność. 5, 1, 5, 2. Ale mniejsza o nie. Najbardziej jestem zaskoczona dzisiejszą rozmową z moją wychowawczynią. Najpierw poszłam do niej w sprawie polskiego, ponieważ moje oceny nie są zadowalające. Po czym powiedziała, żebym przyszła do niej dzisiaj i obgadamy co mi sprawia trudność w nauce. Usiadłyśmy na przerwie, zaczęłam jej wymieniać po kolei, co uważam że mi przeszkadza w uczeniu się. To było dość dziwne, bo cały czas tylko ja mówiłam, a ona się na mnie patrzyła jak na jakiś obrazek. Ale wymieniłam jej wszystko, ona zaczęła mi doradzać co mogłabym zrobić i tak dalej. Aż w końcu powiedziała, że jest zaskoczona moim dojrzałym podejściem do moich problemów. Nie dziwie jej się, że zaczęła się śmiać widząc moją reakcję, bo aż mnie sparaliżowało. Ja dojrzała? Nigdy, dosłownie nigdy mi nikt nic takiego nie powiedział. Nie uważam się za dojrzałą osobę, raczej jestem odpowiednio dojrzała jak na swój wiek - czyli wcale. Ale jeśli by wziąć pod uwagę to, że ona, kobieta doświadczona, która już niejednego gówniarza w moim wieku spotkała, rozmawiała ze mną jak równą sobie? Nie wiem, rany julek. o,o Tak czy siak, uwielbiam ją.
A tak odbiegając od tematu.. mam ogromny mętlik w głowie.


Ostatnio mam strasznego bzika na punkcie szyi. Boże, długie szyje są cudowne ;_;

4 komentarze:

  1. Widzisz i dobrze ze podeszłaś :) Nie było się czego bać ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cały czas mi się wydawało, że się jej narzucam. o_o

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny blog!
    Dodałam do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No cóż nie mam głowy do przedmiotów ścisłych, pozostaje human :)

    OdpowiedzUsuń