poniedziałek, 10 grudnia 2012

11.

Jejku, nawet jeszcze 2013 się nie zaczął, a ja już mam plany na nowy rok. A dokładnie - już od kilku lat proszę rodziców o nowy wystrój pokoju. I się chyba nie doczekam, więc chyba wezmę się za niego sama (ha, weź tu uzbieraj sama na meble, farbę albo tapetę, dywan, łózko i jakąś pasującą lampę, ale ze mnie optymistka!). Nie ma wyjścia, będę zaciskać pasa. I albo faktycznie coś uzbieram, albo moi rodzice w końcu się zlitują i coś zrobią. Prędzej coś uzbieram. W wakacje się znajdzie jakąś pracę, coś się zawsze dostanie na urodziny, święta itd. Może coś tam będzie.. chociaż na nowe łóżko. ;-;
Wprawdzie pokój mam do tej pory urządzony przez moich rodziców. Gdy się wprowadzaliśmy, to jeszcze nie wiedziałam co chcę mieć w pokoju, więc oni zaczęli urządzać. I wyszło jak wyszło. Zawsze gdy do kogoś pojadę, oglądam sypialnię i aż się załamuję, że nie mam takiego ślicznego pokoju.
A propos wymagań. Bordowe albo czerwone ściany, to najważniejsze. I białe mebelki. Wielkie zasłony, ogromne łóżko ze śliczną ramą. Już nawet wiem jakie dokładnie.
Tak czy tak, zaczynamy zbierać..

+ szkoła. Pierwszy raz od dłuższego czasu naprawdę zapominam o wszystkim gdy jestem przy jednej konkretnej osobie. Takie to miłe ;_;


  


1 komentarz: